Kosiniak-Kamysz: Polska jest zwycięzcą tego projektu
W środę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w odprawie kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych RP. W trakcie swojego wystąpienia szef MON po raz kolejny starał się przekonywać prezydenta i opozycję do zaakceptowania unijnego programu pożyczek na zbrojenia SAFE.
Kosiniak-Kamysz: Polska zyska na SAFE
Polityk PSL stwierdził, że wokół programu "narosło wiele niedomówień, przeinaczeń, wręcz kłamstw". Tymczasem Polska jest "zwycięzcą tego projektu", ponieważ przypadła jej największa pula środków. Kosiniak-Kamysz nie zgodził się z twierdzeniem, że pożyczka uszczupli budżet kierowanego przez niego resortu.
– Jest poprawka przyjęta przez Senat [...]. Ani oprocentowanie przez najbliższe 10 lat, ani w żaden sposób kwota bazowa nie będzie spłacana z budżetu MON. I to jest jedyny fundusz pożyczkowy, który ma gwarancję bezpieczeństwa budżetu MON-u na wiele lat do przodu. Stabilność finansów, o której powiedział pan prezydent, jest absolutnie kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego. Żaden inny program wsparcia sił zbrojnych nie gwarantuje takiego zabezpieczenia środków na przyszłość – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Minister przekonywał, że pożyczka z SAFE zapewni długofalowe finansowanie modernizacji polskiego wojska.
– Ona w dużej części będzie dotyczyła kolejnej kadencji parlamentu [...] kolejnych ministrów obrony narodowej, kolejnych szefów sztabów generalnych, kolejnych żołnierzy Wojska Polskiego. To jest gwarancja, której nie ma w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Ci, którzy przedkładali projekt Funduszu [...] nie zagwarantowali bezpieczeństwa budżetu MON-u w taki sposób, jak jest zagwarantowane w tym przedłożeniu – powiedział.
Szef MON odpierał także zarzuty o niebezpieczeństwo związane z mechanizme warunkowości, który jest wpisany w zasady SAFE.
– Wobec Polski nigdy w historii od nie została zastosowana zasada podważenia rzetelności wykorzystania środków. To jest fundamentalna zasada, która przyświeca wszystkim umowom [...] To nie jest rzecz innowacyjna – stwierdził Kosiniak-Kamysz.